Porażka, która boli!

Porażka, która boli!

KS Sulmin -GTS Pruszcz Gd.  3 – 2 (2 – 2)

Bramki : F. Mamiński (as. ? ), M. Łakomy

Nie zasłużyliśmy na porażkę, a przegraliśmy!!! Dziwne, ale prawdziwe! Będąc zespołem, który więcej operował piłką, stworzył więcej sytuacji podbramkowych przegrywamy zawody sportowe. Kolejne bramki z rzutów rożnych i  na własne życzenie niwelują nasz wysiłek. Niby gramy dobrze „dla oka”, ale nie wykorzystujemy sytuacji bramkowych w przeciwieństwie do przeciwników. W tym spotkaniu zapewne zabrakło nam szczęścia (obroniony prawidłowo uderzony  karny, główka Igora w spojenie, sytuacja Michała), ale mięliśmy wyjątkowo dużo strat własnych.

Minusy : Kolejny mecz gdzie tracimy bramki po rzutach rożnych (dwie), nie uderzamy sprzed pola karnego i nie zmuszamy bramkarza do popełnienia błędu, dużo strat własnych przez kiwanie (a partner stoi wolny i czeka), sami stwarzamy przeciwnikom sytuacje bramkowe (pierwsza bramka).

Plusy: gramy do końca (jeszcze w końcówce spotkania Igor dwa razy główkował), próbujemy dośrodkowań z bocznych sektorów boiska (tak odgwizdany był dla nas rzut karny), widzimy coraz więcej na boisku przy rozgrywaniu od własnej bramki.

Zagraliśmy w składzie: Sz. Zieliński, K. Piankowski, M. Łakomy, M. Umiński, Sz. Kruczyński, I. Kłodnicki, K. Chołociński, M. Osowski, W. Szwoch, F. Mamiński, D. Kwaśniak, K. Musiał.

 

 

One thought on “Porażka, która boli!

  1. MI również ten marzec bardzo szybko zleciał. Może dlatego,ze miałam po prostu bardzo dużo pracy i skupiłam się właśnie na niej? Nic straconego jednak ponieważ tam gdzie mieszkam śnieg leżał praktycznie cały czas. Aktualnie śnieży i już mam dość. Brakuje mi promieni słóńca, ciepła! I mam nadzieje,ze niedługo pogoda się zmieni, bo powoli wpadam w depresję. A i chiałam napisać,że równiez bardzo lubię zapachy od Jomalone London . Nie są tak popularne, a szkoda ponieważ są świetne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *